czytamrecenzuje.pl

Blog tematyczny o książkach, podcastach i kulturze

Społeczność

Kim jest mól książkowy?

Kim jest mól książkowy?

Każdego dnia musisz zajrzeć do książki, nieważne jak dużo masz do roboty? Czytasz kilkadziesiąt, a nawet kilkaset książek rocznie i wciąż nie jest Ci mało? Mógłbyś opowiadać o ulubionej pozycji godzinami? Albo darzysz niesamowitą miłością książki, po prostu? Brawo, możesz nazywać siebie molem książkowym! Jednak czy jesteś pewny, że w prawidłowy sposób posługujesz się tą kolokacją?

W artykule:

  • Mól książkowy jako określenie osoby
  • Mól czy mol? Lekcja gramatyki
  • Mól książkowy – owad żywiący się papierem

Kim jest mól książkowy?

Mól książkowy to osoba, która uwielbia czytać i poświęca temu dużo czasu. Jest to potoczne określenie obecne w kulturze, popkulturze, w dziełach literackich i obrazach. Dla największych moli zostały nawet stworzone akcesoria z takim tytułem. Jednak istnieje sporo stereotypów związanych z molami książkowymi. Osoba ta powinna nosić okulary, być samotnikiem, zawsze mieć przy sobie książkę, znać wszystkich pracowników ulubionej biblioteki, w domu mieć swoją własną biblioteczkę, a książka będzie zawsze trafionym prezentem. Ale czy to musi być prawda? Oczywiście, że nie. Każdy może mieć swoją definicję czy wyznaczniki – łącznikiem jest miłość do książek!

Mól czy mol – można się pogubić!

W języku istnieją obie opcje, już tłumaczymy! Poprawną formą dla mianownika liczby pojedynczej w kolokacji odnoszącej się do czytelnika jest mól (o z kreską). Natomiast mol (o bez kreski) to skrót od molekuły, podstawowej jednostki liczności materii w układzie SI. Ten powielany błąd (używanie słowa mol w kontekście do osoby) bierze się z odmiany słowa mól, które we wszystkich przypadkach i osobach jest pisane przez o (molowi, molu, mole). Jednak nie można wykluczyć, że w przyszłości właśnie ta forma będzie uznawana za poprawną, ponieważ język ewoluuje wraz z rozwojem i zmianami społecznymi.

A czym jest mól książkowy? 

To samo określenie jest używane jako określenie owadów żyjących w starych książkach, które żywią się papierem i innymi materiami organicznymi, które mogą znajdować się w książkach, na przykład kurz, włosy, pleśń a nawet naskórek. Termin ten jest umowny, ponieważ nie wszystkie owady, które żerują na książkach są molami, ale owadami innego rzędu. Określenie wykształciło się naturalnie z obserwacji ich działań. Stąd prawdopodobnie wzięło się takie określanie czytelników, ponieważ te mole książkowe też w jakiś sposób żywią się książkami, jednak w bardziej metaforyczny sposób.

Wiemy już, że warto czytać książki, ale kiedy można nazywać się molem? Nie ma co do tego żadnych zasad. Jeśli czujesz się molem książkowym, to nim jesteś! Niemniej jednak, czy mowa jest o zapalonych czytelnikach czy owadach, warto mieć na uwadze poprawną formę.


Zobacz również:

Jakie można mieć zainteresowania?

Najpiękniejsze cytaty z książek

Domowa biblioteczka – jak ją zrobić?

Jak powstaje książka?

Jak zachęcić siebie i innych do czytania książek?

Udostępnij